Lidia

Jak już wspominałem podczas mojej podróży, używałem tindera jako dodatkowego źródła poszukiwania noclegów. 

Nie udało mi się w ten sposób nikogo przekonać do udzielenia mi gościny. Zarówno w Białowieży jak i w Kazimierzu Dolnym sam zapukałem do drzwi Grześka i Gosi oraz Pani Ireny.

Na pierwszym etapie mojej podróży jednak właśnie dzięki tinderowi dołączyła do mnie Lidia. Co prawda cyfrowo, ale w podróży, w której zdarzały się też samotne momenty, taki cyfrowy towarzysz bywa na wagę złota.

Zdecydowałem się Lidię „zabrać ze sobą” po tym jak nie wiedząc jeszcze, że nie ma mnie już w okolicach Łodzi, a jestem w Licheniu, zaoferowała, że mnie przenocuje w innym pokoju u siebie w mieszkaniu. Bez żadnego owijania w bawełnę, kombinowania i udawania, ani odbierania mojego opisu jako taniego sposobu na flirt.

Podczas the shamanistic trip praktycznie każdego wieczora dyskutowałem z Lidią o tym, co mi się przydarzyło i w momencie, kiedy myślałem, że cała podróż dała w łeb przez usterki auta, to ona się otworzyła i poprosiła o wsparcie w swojej podróży. Rozwojowo-psychologicznej.

Opowiadanie szczegółów z mojej strony byłoby zupełnie nie na miejscu, bo mimo że nie pracuję w zawodzie, respektuję postanowienia kodeksów pracy zawodów psychologicznych, jeśli ktoś prosi mnie o udzielenie mu pomocy tego typu. Mimo że robię to ze względu na brak dodatkowych kwalifikacji zupełnie nieodpłatnie 🙂

3 uwagi do wpisu “Lidia

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s