Pieskowa skała

Jako, że z Wąwozu Korzeniowego wyruszyłem jakoś ok. 10, zdążyłem do Pieskowej skały zanim zaczęło zmierzchać.  Maczugę Herkulesa chciałem obejrzeć już od podstawówki, ale w pierwszej chwili jej zupełnie nie poznałem. Bardziej jak maczuga wygląda od strony przeciwnej do zamku. Od strony zamku przypomina raczej przerośnięty stalagmit.

Tutaj z tej dobrej strony. Maczugowaty kształt jest zasługą zanieczyszczeń, które ją cieniują od strony przeciwnej do zamku. Jako bryła wcale nie jest aż taka maczugowata…

Obejrzałem sobie maczugę z każdej strony, zrobiłem jej zdjęcia i poczułem dosyć duży głód. Zajrzałem więc do okolicznej restauracji „Stara Willa”, gdzie uraczyłem się pysznym żurem z białą kiełbasą i jajkiem.

Stamtąd ruszyłem do zamku, w którym ponownie narobiłem różnorakich zdjęć.

Eksperyment

Najpierw zawitałem do Sułoszowej, gdzie niezrażony plakietką: „Złe psy a gospodyni jeszcze gorsza” zadzwoniłem do pewnego dosyć specyficznego domostwa.W końcu Grzesiek z Kazimierza Dolnego zamknął groźnego psa, żeby nie zrobił mi krzywdy. Może tutaj też mieszka ktoś taki? Po trzech dzwonkach nikt nie wyszedł, ale kiedy ja zaczynałem już odchodzić pojawił się pewien młodzieniec w modnej fryzurze:

„Taaak?” Zapytał przeciągle.

„Możemy porozmawiać?”

„Tak, słucham”

„Ja w takiej nietypowej sprawie. Przeprowadzam eksperyment społeczny na temat polskiej gościnności. Czy mógłbym liczyć u Państwa na nocleg?”

„Nie no…” wyraźnie zmieszał się młodzian. „Jeden pies jest naprawdę bardzo groźny”

„Ale mógłby chyba pan zamknąć tego psa gdzieś”

„Nie raczej nie. On jest bardzo agresywny, ostatnio pogryzł nogę jednemu panu”

„Jak to?”

„No jak przełaził przez ogrodzenie”

„Ale jakby mnie pan wprowadził to ja bym przez nic nie przełaził…”

„Nie, no nie”

„Dziękuję”

W Sułoszowej nie znalazłem więcej domów spełniających założenia metodyki, więc pojechałem do Wielmoży Podzamcza.

Kobieta 1: „Słucham”

Szaman: „Ja w takiej nietypowej sprawie, badam gościnność Polaków, czy mógłbym poprosić o nocleg?”

K1: „No wie pan, chce pan spać u mnie?”

S: „Na tym polega eksperyment”

K1: „Byłoby panu łatwiej, gdyby był pan atrakcyjną kobietą…”

S: „O tak, z pewnością wtedy wielu mężczyzn by mnie wpuściło na noc”

K1: „No, ma pan rację, kobiety mogłyby poczuć się zazdrosne”

S: „Rozumiem, że to znaczy nie?”

K1: „No ja mogę Pana ugościć jako nieoczekiwanego gościa w Wigilię”

S: „Dobrze, to może przyjadę w święta”

K1: „A teraz co? Jak już wyszłam na ten deszcz i mróz, a pan sobie tak pójdzie?”

S: „Tak, dokładnie tak.”

_____________

Chłopak 1 (odśnieżając): „No, to ja nie mogę sam zdecydować, muszę iść po rodziców”

Szaman: „Byłby Pan tak miły?”

Chłopak ruszył do domu, po chwili wrócił z matką.

Matka: „Słucham Pana?”

S: „Proszę podejść, nie będę krzyczał”

M (podchodząc): „No?”

S: „Przeprowadzam eksperyment społeczny na temat polskiej gościnności. Czy mogę liczyć u państwa na nocleg?”

M: „Nie no, raczej nie… Ale to nie jest tak, że my nie jesteśmy gościnni. Wie pan, ludzie się teraz boją po prostu”

S: „Dziękuję!”

_____________

Kobieta 2: „Tak?”

Szaman: „Ja z taką nietypową sprawą. Przeprowadzam eksperyment społeczny na temat polskiej gościnności. Czy mogę poprosić o nocleg?”

K2: „Nie no, proszę pana, wnuki przyjechały… Tam dalej”, tutaj K2 pokazała ręką w stronę wyjazdu z wsi „Tam dalej sąsiad oferuje noclegi”

S: „W tym eksperymencie chodzi o sprawdzenie tego czy nie licząc na korzyści finansowe Polak jest w stanie udzielić rodakowi noclegu”

K2: „A no to mówię, wnuki przyjechały. Nie ma miejsca…”

S: „Mam swoje łóżko. Wystarczy kawałek podłogi”

K2: „Nie, naprawdę nie ma miejsca”

S: „Dziękuję”

K2: „Dziękuję”

Z Wielmoży Podzamcza ruszyłem do Wielmoży. Tam nie tylko znalazłem jeden z najbardziej kuriozalnych dzwonków do domu, z którym praktycznie nie wiedziałem, co zrobić:

Ale także spotkałem następujące osoby:

K3: „Halo! Nie słyszę!”

S: „To może pani podejdzie?”

K3 (znikając w domu, ale za chwilę wychodząc): No, słucham

S: „Przeprowadzam eksperyment społeczny…”

K3: „Nie, to dziękujemy!”

S: „Dziękuję”

_____________

K4: „Gościnność? To nie dzisiaj, jest jeden z dwóch dni wolnych i w dodatku wieczór. Dzisiaj nie jesteśmy gościnni”

Ogólnie w obu Wielmożach i Sułoszowie zadziwiła mnie ilość plakietek o bardzo groźnych i złych psach przy jednoczesnym szerokim otwarciu bram na podwórka. W normalnych warunkach jeśli brama była otwarta, to wchodziłem na podwórko, żeby zobaczyć, czy nie ma tam krzątających się gospodarzy albo żeby zadzwonić bezpośrednio do drzwi. Plakietki o psach skutecznie mnie jednak do tego zniechęciły. To wyglądało troszkę tak jak: „Zapraszamy Cię gościu, ale licz się z tym, że jesteśmy groźni”. Nie, za taką gościnę to ja serdecznie podziękuję…

Została jeszcze plebania. Najbliższą znalazłem w Zadrożu. Mimo że paliło się światło i zaciął się dzwonek dzwoniąc chyba z 8 razy, nikt nie odebrał i nie wyszedł do mnie. Mogło być jednak tak, że nikogo tam nie było. Szukałem innych plebanii, ale nie udało mi się nic znaleźć już w drodze powrotnej do Warszawy. Dane zebrane w okolicach Pieskowej Skały są więc słabsze niż te, które zdobyłem w innych miejscowościach objętych eksperymentem.

_____________

O co tutaj chodzi?

Preludium

Etap 1

Etap 2

Etap 3

Etap 4

15 uwag do wpisu “Pieskowa skała

      1. Szczerze? Ja coś tak czułem, że ona albo myśli, że ja flirtuję i odpowiadała flirtem albo się jej spodobałem w jakiś sposób 😀 Ale to nie pierwszy ani nie ostatni raz 😉

        Polubienie

  1. Eksperymenty społeczne to przeprowadza np. Betlejewski, bo on nie zdradza o co chodzi w sytuacji i reakcja ludzi jest prawdziwa. Ty na ‚dzień dobry’ strzelasz ‚heloł heloł ja tu robię eksperyment i sprawdzę czy jesteście państwo gościnni – przenocujecie mnie?’ Po czymś takim reakcja ludzka już szczera nie będzie, w głowie tylko pojawi się ‚jak odmówić, żeby nie wyjść na niegościnnego gbura’ A powód odmowy który dla Ciebie może być błahy, dla kogoś może okazać istotny: wolny od pracy wieczór – relaks w kąpieli, seks, lub wieczorna lektura, a tu ktoś chce się wbić na noc. Też bym Cie nie wpuściła + kwestia własnego bezpieczeństwa. Mało było takich miłych uśmiechniętych a później mordujących? Podziękuję, wolę być niegościnna niż dokonać żywota w kilku kawałkach

    Polubione przez 1 osoba

    1. Twój wybór. Bardzo chętnie zbiorę wszelką krytykę co do metodyki. Nienaturalna jest sama sytuacja, w której młody, w miarę szczupły, czysty i jeszcze w niektórych kręgach uchodzący za przystojnego facet ze swoim samochodem dzwoni do starych kobiet na wsi i prosi o nocleg 😉 Myślę, że „eksperyment społeczny” to w tej sytuacji całkiem niezłe urealnienie tego co się właśnie dzieje oprócz przedstawienia prawdy.

      Polubienie

      1. Sytuacja naturalna czy nie – reakcja nieszczera przez to, że uprzedzasz o eksperymencie, to bezcelowe. Jak dla mnie spokojnie mógłbyś mówić, że wybrałeś się w podróż po Polsce, ale chciałbyś w miarę niskim kosztem dlatego prosisz o nocleg, chciałbyś poznać ciekawych ludzi, zobaczyć jak się żyje w ich miejscowości, na gospodarstwie, albo naoglądałeś się Azji/Ameryki Express i też byś tak chciał spróbować i robisz tak, bo sławny nie jesteś i do tv Cie nie wezmą. Ewentualnie, że Twoje życie się wywróciło o 180 i potrzebujesz odskoczni i to co robisz tym właśnie jest. Mówienie, że to eksperyment jest tą gorszą opcją do wyboru.

        Polubienie

      2. 1. To pierwsze to byłoby oszustwo, bo zrobiłem ponad 1800 km i tankowałem 98, jadłem w restauracjach i nocowałem w hotelach, jak nikt mnie nie przyjął
        2. Nie oglądałem też ani Azja ani America Express
        3. Moje życie też nie wywróciło się o 180 stopni, choć prawda, zaszła pewna zmiana

        Podsumowując Twoje propozycje może są ciekawe, ale jednocześnie byłyby w moim wypadku kłamstwem. Osoby, które przyjęły mnie pod swój dach często kilkakrotnie mnie weryfikowały. Gdybym „wkradł się” do ich domu za pomocą kłamstwa mógłbym sobie narobić kłopotów.
        W tym eksperymencie bardzo ważne było wspólne zaufanie – lokatora do gospodarza i gospodarza do lokatora. Kłamstwa przekreślają to zaufanie.
        Ukrywanie tego, że przeprowadzam eksperyment, co jest zgodne z prawdą albo mówienie tego, jak już ktoś wpuściłby mnie do domu może zwiększałoby szanse na to, ale też zapalałoby człowiekowi czerwoną lampkę, kiedy byłbym już w jego domu.

        Polubienie

  2. Sorry, ale uważam, że Driada ma rację.
    Przedstawiając się w sposób jak opisywany, mogłeś badać otwartość ludzi na udział w eksperymencie społecznym, a nie ich gościnność.
    Większość badań (socjologicznych, psychologicznych) o których czytałem (na pewno Ty znasz ich o wiele więcej) nie zakładało uprzedzania badanych: oto zaczynamy eksperyment, który ma na celu X.
    Częściej – wręcz przeciwnie – informowano, że celem eksperymentu jest zupełnie co innego (Y) niż rzeczywisty powód tych badań.
    Ale, jak powiedziałem, ja jestem laikiem…

    Polubienie

    1. Mówicie, wespół z @Driada o eksperymentach typu ślepej próby. Co jest jedną z metod badań, ale nie jedyną.
      Nie oszukujmy się jednak – uważam wycieczkę Szamana za ciekawą, jego przygody z noclegiem także. Sam eksperyment jednak, o ile jest empiryczną próbą zbadania czegoś więc – sensu stricte – eksperymentem, tak nie spełnia obecnie przyjętych kryteriów badań naukowych – nie chodzi tutaj tylko o poinformowanie badanych o udziale w eksperymencie, ale także śmiesznie małą próbę, czy jej nierównomierne rozłożenie.
      Pamiętajcie przy tym że to był Szamanowy urlop, nie praca doktorska ;).

      Polubienie

      1. Mógłbyś spróbować zacząć rozmowę od prośby o nocleg, a potem – niezależnie od decyzji – poinformować grzecznie, że to bardziej eksperyment społeczny niż rzeczywista potrzeba. 😉
        Ale prawdą jest, że pomysł oryginalny i odważny – biorąc pod uwagę, że nie szli za Tobą operator kamery i mikrofonu (najlepiej jeszcze z kostka jakiejś popularnej stacji).
        No i co przeżyłeś i zobaczyłeś, tego nikt Ci już nie odbierze.

        Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s