Wdzięczność

Życie ma to do siebie, że lubi czasem dać wpierdol. Tak żeby nie było za miło, bo czemu miałoby być?  Ja na przykład ostatnio kompletnie bez sensu za bardzo zaufałem osobie, której praktycznie nie znałem i uległem jej prośbom mimo że było jakieś 85% prawdopodobieństwo, że to się skończy źle… Podobno czasem trzeba pożyć i zaszaleć. Szkoda, że nie tylko w wypadku alkoholu kończy się to potem często bólem głowy i kacem. W takim wypadku raczej moralnym.

No ale, podobno kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana :>

Znowu czuję się, jakbym dostał maczugą w potylicę. Nie pierwszy i nie ostatni raz. Podejrzewam, że Ty też nie raz tak się czujesz. Chyba, że Twoje życie jest zupełnie spokojne i poukładane. Jeśli tak, to Ci zazdroszczę, ale pewnie i Tobie przyda się cudowne remedium na różnorodne zmartwienia 😛

Wdzięczność – kilka lat temu strasznie modna, bo przebiła się nawet do mediów. Ale też kilka lat temu tak zwana psychologia szczęścia była na tyle modna, że na wydziale można było rozpoznać jej nauczycieli po ciągnącym się za nimi zapachu dobrych perfum, ładniejszych ubraniach i innych oznakach całkiem wysokiego statusu (nie wiem jak jest teraz, bo dawno tam nie zaglądałem).

Moda na wdzięczność jednak już się skończyła. Ludzie przestali o niej pisać w lifestyle’owych magazynach, przestali o niej mówić i się nią interesować. A to chyba jedna z najlepszych rzeczy, jaką możesz zrobić, kiedy Ci źle. Zastanowić się po prostu z czym Ci jest dobrze. Co już dał Ci los i poczuć wdzięczność z tego powodu. Po prostu znajdź chwilę, żeby na kartce albo w głowie wymienić sobie rzeczy, za które możesz poczuć wdzięczność. Zastanów się nad nimi. Skup się na uczuciach, jakie w Tobie wywołują. Czujesz spokój? Radość? A może miłość? Cokolwiek to jest, na pewno jest jasne i ciepłe. I nawet jak Twoje życie wydaje się jedną czarną otchłanią, w której nie widzisz żadnej nadziei, na pewno takie rozbłyski światła znajdziesz. Zbierz je razem, przytul do siebie, a znowu stanie się światło 🙂

11 uwag do wpisu “Wdzięczność

  1. Słowo „wDZIĘCZność” ma to samo źródło co „DZIĘKowanie” (oboczność cz:k).
    Więc może wystarczy zastanowić się komu można by za coś podziękować, żeby tę wdzięczność poczuć?
    Albo podziękować nawet komuś obcemu za jakiś drobiazg, żeby to uczucie w sobie samodzielnie wywołać?
    😉

    Polubione przez 1 osoba

  2. Nawet nie wiesz jak bardzo ja podzielam Twoje zdanie. Żyjemy w czasach kiedy o wdzięczności nie pamięta już nikt, a w zamian skupiamy się na porażkach i tym czego jeszcze nie mamy. Gdzie jest radość z tego co nam się udało? Dlaczego wciąż o tym zapominamy?
    Ja obrałam inną taktykę. Doceniam to co mam i z tego się cieszę. Nie skupiam się na rzeczach nierealnych, ale za to realne cele staram się realizować i wiesz co? Jestem szczęśliwa 🙂
    Pozdrawiam Magda

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s