Po trzeciej stronie lustra

Haha!

Mysleliscie że tu Szaman? A tutaj nie Szaman!

Szaman jest zamknięty w mojej piwnicy, kazałem mu robić Ramen z sosem chrzanowym.

Coś płakał że nie da się z sosem , bo japońska, bo z UPA, ale nie boję się Ninja, a Bandera już dawno nie żyje więc śmieje się z jego gróźb.

Tymczasem jestem tutaj ja, więc teraz poczytajcie o lustrach!

Znalezione obrazy dla zapytania mirror funny
żaba żabą, ale czemu to lustro odbija asfalt z bliska?

Lustro sprawa prosta, powierzchnia odbijająca jak największa cześć widzialnego spektrum światła  zamiast pochłaniać jakąkolwiek jego część. Kiedyś robione głównie z wypolerowanego brązu, potem z takiego samego srebra. Rzymianie wymyślili że zamiast polerować blachy mogą nanieść płynny metal na tafle szkła. Potem przyszli Wizygoci,   a wizygotów bardziej interesowało grzebanie włóczniami w dużych rzymskich skarbcach i trochę w samych rzymianach,  niż rzymskie technologie, więc wszystko poszło w las. Aż jakoś w późnym średniowieczu ktoś od nowa wpadł na ten patent.

Znalezione obrazy dla zapytania mirror
Zaglądanie do nosa za pomocą lustra

Sztuka to była nie lada, trzeba było najpierw olać równa tafle szkła  co samo było już w cholerne trudne, a potem wykręcić fajny miks zupełnie nieszkodliwej rtęci, równie bezpiecznego dla wszystkich ołowiu i paru innych przyjemnych substancji i to w stanie płynnym nanieść na szkło.

Potem przyszedł przemysł i się wszystko się ułatwiło – mamy ładne gładziuchne szkiełko, zamiast rtęci jest  znowu sreberko, a ostatnie dekady, pomimo miauczenia producentów, pozwoliło tylną warstwę ochronną zmienić z ołowiu na aluminium. I ta dam, mamy lustra.

Ale co, jeżeli nie?

A może to tylko masońsko-żydowski spisek rządzących jaszczurzoludzkich elit z kosmicznego piekła, które chce nas trzymać w niewiedzy, bo jakbyśmy byli w wiedzy to byśmy porzucili nas apatyczny styl życia i zaczęli lewitować pośród chmur.

Bo co jeżeli zamiast odrobiny fizyki i garści chemii ukrytej za szkłem mamy tak naprawdę portale do innego wymiaru, który różni się od naszej rzeczywistości tylko tym że lewe to prawe, a prawe to lewe? I że nie możemy przejść na drugą stronę lustra, bo nasz odwrócony sobowtór z innego wymiaru dokładnie w tym samym momencie wpada na dokładnie ten sam pomysł i blokujecie sobie wzajemnie drogę?

Co wtedy by było??

Obudźcie się!

Ja tymczasem kończę, Wyżerka czeka.

 

Jedna uwaga do wpisu “Po trzeciej stronie lustra

  1. Nie nie siedzę w piwnicy Thavena i nie robię Ramen z chrzanem.
    Ale tak – blog został przejęty przez złego ducha kolorowego gramofonu znanego także jako Archwilimłoteczkopodobnymohanitanin…
    Skąd to szamańskie opętanie?
    Ano stąd, że to dzięki wieloletnim rozmowom z Thavenem powstał w mojej głowie cały rój mniej lub bardziej niedorzecznych teorii i jemu zawdzięczam pomysł na ten cykl 😉
    Zobacz wcześniejszy post z cyklu:
    https://szaman.biz/2018/08/30/czy-colonel-sanders-sprzedal-swoja-dusze/

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s