Pasta Puttanesca

Człowiek ma w życiu tak, że wraz z wiekiem dojrzewa jego zmysł smaku. W naszej szerokości geograficznej maluchy odczuwają z reguły awersję do szpinaku, kaparów, oliwek, anchovies, owoców morza itp. Często z wiekiem się to zmienia (ale niektórym zmysł smaku nie dojrzewa i jako dorośli najchętniej też by w kółko jedliby kurczaka, ziemniaki, pomidory i marchewki w zmieniającej się postaci ;P)

Mnie na szczęście zmysł smaku dojrzał, dzięki czemu mogłem odkryć takie pyszności jak np. pastę puttanescę.

Mimo brzydkiej nazwy (tłumacząc brutalnie to znaczy mniej więcej tyle co spaghetti kurwy) pasta puttanesca jest dla mnie jednym z najlepszych spaghetti i to nie tylko ze względu na smak, ale także walory odżywcze.

Potrzebujesz na dwie porcje

  1. ulubionego makaronu (ja wybrałem ciemne spaghetti)
  2. czterech pomidorków koktajlowych (zamiennie z dwoma średnimi zwykłymi)
  3. czterech – pięciu filecików anchovies
  4. pięciu czarnych oliwek
  5. ząbka czosnku
  6. 1/4 średniej marchewki
  7. kaparów
  8. oregano
  9. oliwy z oliwek

Ewentualnie:

pietruszki

 

Do dzieła!

Do gotującej się, osolonej wody wrzuć makaron. W czasie, w którym makaron dochodzi do stanu aldente, pokrój czosnek tak jak lubisz, pomidory w cząstki o średnicy ok. półtorej centymetra, fileciki jak lubisz, oliwki w paski a marchewkę w niewielką kosteczkę. Sprawdź, czy makaron już się zrobił. Jeśli tak wyjmij go z wody, ale nie wylewaj całej. Rozgrzej na patelni oliwę z oliwek, dodaj czosnek, chwilę później marchewkę. Pozwól im zmięknąć i w tym czasie sprawdź makaron jeśli nie był gotowy już wcześniej.  Dodaj fileciki i jeśli lubisz dolej trochę zalewy, dosyp pokrojone oliwki. Kiedy fileciki zmiękną i zaczną się rozpuszczać, dodaj pomidory i posyp wszystko oregano. Chwilę podsmaż, a potem dolej odrobinę wody z makaronu – resztę możesz już wylać. Dodaj kapary i jeśli lubisz także trochę zalewy. Podduś całość razem. Jeśli chcesz, możesz dodać makaron na patelnię i wymieszać go już ze składnikami albo polać go sosem.

Jeśli lubisz pietruszkę, na koniec pokrój ją cienko lub poszarp i okraś nią gotowe danie.

Buon appetito!

 

P.S.

Są dwa rodzaje past – takie, które dobrze smakują przy odgrzewaniu i następnego dnia i takie, które po prostu trzeba jeść na świeżo. Proponowany przepis należy do tej drugiej kategorii!

Jedna uwaga do wpisu “Pasta Puttanesca

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s