Kto rano wstaje…

Podobno osoby, które rano wstają są statystycznie zdrowsze psychicznie (to informacja od kierownika jednej z najlepszych klinik psychiatrycznych w Polsce). Zgodnie też z tym, co można przeczytać w różnych historiach ludzi sukcesu poranne wstawanie jest jednym z kluczy do rozwoju i dobrego samopoczucia.

Wielu biznesmenów i jeden ex-marines opowiadają, że najlepiej jest wstać ok. 5 rano i  iść pobiegać. Okolica wtedy jeszcze najpewniej śpi, jest totalna cisza i spokój. Człowiek może przebywać na świeżym powietrzu, a jednocześnie być zupełnie sam ze sobą i ze swoimi myślami.

Już od jakiegoś czasu chciałem napisać post o porannym wstawaniu, bo jakiś rok temu zacząłem właśnie wstawać wcześniej i połączyło się to ogólnie z dużo lepszym samopoczuciem i odczuwalnie większą energią. I nie, w moim wypadku nie było to wstawanie przed szóstą tylko najczęściej około siódmej. I wystarczyło.

Co zyskujesz wstając rano?

Zachodnioeuropejski styl życia niekoniecznie wpycha człowieka w nieludzki kierat, na który narzeka wielu ludzi. Często sami się w niego wpychamy.

Zaczynasz pracę o 9? To po cholerę siedzisz do drugiej w nocy, a potem zrywasz się o ósmej (mimo że budzik masz nastawiony na siódmą), zmuszasz się do załatwienia spraw fizjologicznych, wpychasz w siebie w biegu jakieś szybkie śniadanie, a potem i tak spóźniasz się do pracy?
Nie lepiej położyć się spać o 23 (tak kosztem nocnej rozrywki i obżerania się), wstać ok 6-7, spokojnie poprzewalać się w łóżku w naturalny sposób strzepując z powiek resztki snu, przygotować normalne śniadanie, umyć się i spokojnie wyruszyć do pracy o 8:15 – 8:30? Możliwe, że będziesz nawet przed czasem i przed całą resztą. I wtedy co? Masz czas dla siebie, możesz się wyciszyć, uporządkować myśli itp. Do niczego się nie zmusiłeś, jesteś wypoczęty i gotowy na nowy dzień.

Poza tym – każda godzina dłużej przy naturalnym oświetleniu słonecznym to jedna godzina ładowania akumulatorów więcej.

Co zyskujesz wstając bardzo rano?

To, o czym wspominają biznesmeni i ex-generał. Ciszę i spokój. Nadmierny tłok i ocieranie się o dziesiątki nieznajomych w ciągu dnia powoduje zwiększone wydzielanie kortyzolu. Poranny wysiłek fizyczny na świeżym powietrzu to idealne zabezpieczenie dla mózgu i serca przed wyniszczającym działaniem stresu.

Ja teraz w czasie długiego weekendu zacząłem sobie rano wstawać. Stało się to zupełnie naturalnie, bo kiedy mam wolne i nie muszę nic robić, dostosowuję się zupełnie do swojego naturalnego rytmu – kiedy jestem głodny jem, kiedy chcę iść spać – idę spać, nie to, że jeszcze jeden odcinek na Netflixie albo koniecznie muszę z kimś pogadać tu i teraz. Tobie proponuję to samo – jak nic nie musisz, zacznij wreszcie słuchać swojego organizmu!

Co ja zyskałem na tym eksperymencie?

Pierwszego dnia (pobudka o 6:30): ciszę i spokój. Samotną podróż tramwajem przez opustoszałą Warszawę. Kompletnie pustą polanę – czyli całą dla mnie – w Parku Szymańskiego.

Drugiego dnia (pobudka o 4:20): jeszcze większą ciszę i spokój. Obserwację tego jak powoli kolos warszawski dźwiga się do życia w rumianych promieniach jutrzenki. Wschód słońca nad drzewami. Kompletnie puste ścieżki rowerowe i brak poczucia tego, że jestem kimś gorszym, bo jadę na rolkach (o co warszawscy rowerzyści czasem się wręcz nadmiernie troszczą). Dzięki temu – zbadanie kilku nowych tras i jeszcze lepsze poznanie okolicy.

Zwrotna pętla: zachowanie – psychika – zachowanie

Niestety późniejsze wstawanie koreluje też z problemami psychicznymi. Osoby mające problemy depresyjne czasem śpią nadmiernie długo. Osoby z problemami ze spektrum schizofrenii za to chętnie przesiadują do późnych godzin nocnych.

Nieraz i nie dwa w psychologii potwierdzenie ma pętla, że zachowanie zwrotnie wpływa na psychikę, a psychika znowu na zachowanie.

Nie – w żadnym wypadku nie sugeruję, że jak będziesz siedzieć do późnych godzin to zwiększy się Twoja psychotyczność, a jak będziesz się za długo wylegiwać – depresyjność, ale jeśli masz tendencje do tego typu problemów, to warto świadomie, wysiłkiem woli przerwać pętlę już kiedy zaczyna się tworzyć.

 

Podsumowanie

Warto pamiętać oryginalne brzmienie przysłów, bo często się później okazuje, że właśnie w tej formie działają w rzeczywistości. Poranne wstawanie to nie tylko zwiększenie rezyliencji (odporności psychicznej) i większa energia na cały dzień, to także możliwość doświadczenia naprawdę fajnych sytuacji, które w innych okolicznościach nigdy nie staną się Twoim udziałem.

5 uwag do wpisu “Kto rano wstaje…

  1. Dosyć długo wstawiłem kolo 5-6 rano. Jak to przy małym dzieciaku. Matko jak miałem tego dosyć. Do pracy też wstaje o 6 rano i też mam tego dosyć :-D. Zauważyłem że generalnie rano wstaje podobnie niewyspany niezależnie od tego czy śpię 9 czy 5 godzin. Więc wolę spać 5. Ogólnie prawie codziennie kładę się spać zły z samego faktu że spać trzeba. Uważam to za straszliwe przekleństwo – tyle jest ciekawszych rzeczy do roboty a trzeba spędzać z 1/3 doby w trybie stand by.

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s