#deletefacebook

Jak dowodzą badania Polacy to naród pełen lęku i smutku. Trudniej zmanipulować statystycznego Polaka pozytywnymi, niż negatywnymi dźwigniami emocjonalnymi. I na tym żerują dziennikarskie hieny żądne taniej sensacji. Takim działaniem zwiększają tylko poziom lęku i smutku w naszym narodzie. ALE! Przecież jak będą czytać mój artykuł to będzie z tego piniondz!

Podobnie jest z ostatnio bardzo głośną sprawą Cambridge Analytica i danych Facebooka. W polskiej sieci jak grzyby po deszczu powyrastały artykuły niemerytorycznie dokładające się tylko do ogólnej paniki, której ziarna zostały zasiane już wcześniej.

Wielu ludzi, szczególnie tych z pokolenia analogowego, od początku bało się Facebooka.

„Wykrada dane”

„Będą o mnie wiedzieć za dużo”

„Nie chcę sprzedawać tego, kim jestem”

I na tych przekonaniach żerują nasze hienki.

 

Dlaczego ja się w ogóle wypowiadam?

Bo jestem psychologiem, który pracuje w mediach. Inicjatywa Cambridge Analytica to inicjatywa ściśle psychologiczna. To co z danymi zrobili politycy – to media.

Na studiach zostałem nauczony, że zadaniem psychologa jest uspokajać sytuacje, w których lęk i stres nie są potrzebne. A to właśnie jedna z takich sytuacji.

 

Jak ja postrzegam całą aferę?

Trafił się za granicą taki jeden inteligentny i stwierdził, że Facebook to na dobrą sprawę ankieta psychologiczna, którą wypełnia prawie każdy obywatel ziemi. Zebrał wyniki i zaczął wyciągać wnioski.

Jak każdym dużym tematem i tym zainteresowali się politycy i stwierdzili, że wykorzystają odkrycie do swoich celów.

Tylko na ile naprawdę można wykorzystać takie dane do swoich celów? Na ile można zmanipulować człowieka reklamami z Facebooka?

 

Manipulacja jest jak hipnoza

Zahipnotyzowany człowiek może zacząć zachowywać się głupio. Może, jeśli jest bardzo podatny, zamienić się nawet w twardą deskę, po której ktoś inny może przejść, ALE NIGDY PRZENIGDZIE I NIJAK nie zrobi czegoś, co jest niezgodne z budową jego osobowości. Hipnoza wyciąga z człowieka to, co już w nim siedzi. Manipulacja, która nie opiera się o bezpośrednie zagrożenie życia lub zdrowia działa dokładnie tak samo.

Jeśli nie potrzebujesz kupić zegarka, to nawet jeśli z każdej strony zaatakują Cię reklamy zegarków, nie kupisz żadnego z nich. Bo go nie potrzebujesz. Nawet jeśli codziennie przez 40 dni będziesz oglądać reklamy zegarków w każdym miejscu naprawdę nie wejdziesz na stronę, nie wybierzesz modelu, nie klikniesz KUP> i nie przelejesz swoich pieniędzy.

Dlatego jeśli naprawdę myślisz, że ktoś za pomocą Facebooka może zmanipulować Cię do zrobienia czegoś, czego byś w życiu nie zrobił(a), to przestań tak myśleć ;P

 

Czo ten Facebook?

Nagle wszyscy zaczęli rozumieć, że Facebook zbiera dane, które się mu zostawi i w profilach zapisane są wszystkie wiadomości mesendżerowe, avatary, zdjęcia, pousuwane znajomości. Zamiast jasno napisać, że tak robi większość systemów informatycznych i zapewnia to w pewien sposób ich stabilność, polskie hienki nakręcają lęk dodając do tych faktów słowa wzbudzające w czytelnikach przerażenie. Smutno dodając jednocześnie, że social media stały się współcześnie pewnym wymaganiem, bo „wszyscy to mają”.

A kazał ktoś iść za stadem? Kazał ktoś udostępniać informacje? Jakby wszyscy nie zakładali hurmem Facebooka, nie byłby on teraz wymagany do normalnego funkcjonowania w społeczeństwie.

Ja praktycznie nie mam nic na Facebooku do ukrycia, bo jeżeli chcę coś ukryć, to w zależności od poziomu tajności informacji dzwonię do delikwenta, któremu chcę ją przekazać albo umawiam z nim na spotkanie 😉

 

Co właściwie robią hienki?

Na ten przykład jedna z nich pisze, że Facebook wykorzystuje zagregowane i szczegółowe dane oferowane mu przez Cambridge Analytica do dopasowywania reklam do człowieka w jakimś pokręconym stopniu. To nieprawda. Kreator reklam Facebooka posiada kilka opcji dopasowania reklam do odbiorcy, ale to głównie te dane, które każdy wpisuje sobie w metryczkę profilową… Nie ma tam żadnych danych, które Facebook może „wywróżyć” na podstawie lajków czy długości obserwowania postów o określonej treści.

Inna hienka, żeby nakręcić oprócz spirali lęku, spiralę nienawiści do tych, którym się udało, wchodzi do głowy Cukiergóra i bez najmniejszego zwątpienia stwierdza, że przeprosiny twórcy Facebooka są nieszczere i to jedynie zasłona dymna. Proceder z Cambridge Analytica był zaś Cukiergórowi znany i przezeń wspierany. Jak ja po prostu uwielbiam, jak ludzie, którzy nie mają pojęcia jak działają korporacje, jaki tam często jest chaos i jak niektóre decyzje muszą być podejmowane w ciągu kilku sekund, bawią się w ekspertów. Jakby tego było mało – ekspertów od tego, co sądzi człowiek o strukturze umysłu kompletnie różnej od tej, którą oni posiadają. Naprawdę zastanawiam się wtedy, czy tacy ludzie w ogóle myślą o tym, co piszą, czy myślą tylko o tym, żeby czytelnicy wysyłali sobie ich artykuły, bo wspierają obecny w nich lęk.

 

Zawodność badań psychologicznych

Sprawą, o której żadna z naszych hienek nie wspomina (bo najpewniej o tym w ogóle nie wie), jest zawodność badań psychologicznych nawet przy wielokrotnej replikacji. Efekty potwierdzone kilka lat temu, na których niektórzy naukowcy się wybijają, okazują się nieprawdą, kiedy tylko rozwinie się trochę metodologia i ktoś przeprowadzi takie badanie po raz kolejny.

Przykładem tutaj jest słynna praca Roya Baumeistera, w której stwierdził, że samokontrola działa jak mięsień i można ją trenować. Najnowsze badania pokazują, że wcale tak nie jest, jednak niektórzy „pragmatycznie” myślący coachowie (w tym jeden polski, o którym wiem), zdążyli już stworzyć techniki treningu samokontroli w oparciu o te badania i karmią nimi swoich podopiecznych. Oczywiście za pieniądze.

Biznes (w tym wspomniani coachowie) i polityka potrzebują często szybkich odpowiedzi i nawet nie czekają na zreplikowanie badania tylko za chore pieniądze kupują coś, na czym naukowcy akademiccy powiesiliby psy.

Tak samo sprawa miała się najpewniej tutaj. Co więcej do określania preferencji różnych ludzi użyte zostały dane korelacyjne, które są jednymi z najsłabszych, jeśli chodzi o wyciąganie z nich jakichkolwiek wniosków… Polecam tę stronkę wszystkim tym, którzy się boją, że Facebook wie o nich coś, czego sami mu nie podali:

http://www.tylervigen.com/spurious-correlations 

 

Skomplikowana natura badań psychologicznych

W naszej kulturze wiele osób jest chociaż trochę narcystyczna. Ja, mi, mnie, moje – nawet jeśli niezbyt często używasz tych słów w mowie czy piśmie, to z dużym prawdopodobieństwem często używasz ich w swoim codziennym myśleniu.

Badania psychologiczne, w tym te, które przeprowadziła Cambridge Analityca, polegają na agregowaniu i przetwarzaniu wielkiej ilości danych. Bardzo często student psychologii musi podobne badania przeprowadzić i wtedy prawie każdy go pyta:

– Ej! Będę mógł zobaczyć jak mi poszło?

Odpowiedź z reguły jest jedna:

– Raczej nie, ale mogę Ci wysłać zbiorcze wyniki całego badania. Zostaw swojego maila.

Oczywiście, gdyby komuś bardzo zależało, mógłby dogrzebać się do Twojego rekordu. Tylko po co? 😛

29597790_1840328975990599_5179929103769718747_n

 

A jeśli już musisz czytać o #deletefacebook…

Mówię to z pewnym bólem serca, bo fanem wyborczej nie jestem, ale to jedyny artykuł o tej rozdmuchanej „aferze”, który mogę z czystym sercem polecić spośród tych, które przeczytałem. Widać, że osoba, która go pisała, jako jedna z niewielu wie, co pisze:

http://wyborcza.pl/7,156282,23182834,afera-cambridge-analytica-facebook-wybral-amerykanom.html?disableRedirects=true

2 uwagi do wpisu “#deletefacebook

  1. Bardzo fajnie podszedłeś do tematu i podoba mi się, że nie napisałeś. to co wszyscy stadnie piszą czyli zapanwoała groza. Zakłądając fb byłem świadomy, że zbiera on o mnie dane, więc w panice nie zacząłem przeglądać facebooka i przypominać sobie co też ja na nim zostawiłem. Na moim fb nie ma niczego czego miałbym się wstydzić, czy chcieć przed kimś ukryć i tyle.

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s