Kiedy mówisz sobie brzydkie rzeczy…

Do napisania tego artykułu zainspirował mnie post z bloga „Powstaję aby żyć”. Dzięki 🙂

Każdy gada sam do siebie!

Papcio Freud i Wujcio Jung mówili na to nieświadomość.

Później pojawiły się trochę ostrzejsze nazwy, wyłaniające konkretne zjawiska. W treningu asertywności mówi się o monologu wewnętrznym. W terapiach poznawczo-behawioralnych o myślach automatycznych.

A mówiąc wreszcie po ludzku – ten taki głos, który słyszysz w swoich myślach, a nad którym nie do końca masz kontrolę. Nie będę się bawił w Grześka Mateuszaka i nie powiem Ci, że na pewno zdobędziesz nad nim kontrolę. Są jednak konkretne techniki, które w tym pomagają. I mnie się to udało 😊

Ten „wewnętrzny głos” to zbiór wszystkich miłych, neutralnych, ale też syfiastych rzeczy, które mówiły Ci ważne osoby od małego. Tata nazwał Cię kilka razy „Debilką”? Mama powiedziała, że będziesz „Geniuszem”? Wszystko to składa się potem na Twój monolog wewnętrzny.

I kiedy jest ciężka sytuacja albo coś Ci się nie udało, mówisz do siebie „Ty debilko! Kretynko! Jak mogłaś tak rozwalić taką prostą sprawę? Jesteś beznadziejna!”

A kiedy odniesiesz sukces, słyszysz „Haha! No! Przecież jestem genialna, to jak mogło mi to nie wyjść!”

Jeśli nic z tym nie robisz, zawartość Twojego monologu wewnętrznego wydaje się kwestią proporcji i Twojej wrażliwości. Stosunkowo często niestety zdarzają się sytuacje, kiedy ważne osoby w życiu mówią praktycznie same przykre rzeczy. Wtedy Twój strumień myśli, których nie kontrolujesz, jest po prostu ściekiem. Przed każdym ruchem i po każdym ruchu wylewasz sobie wiadro pomyj na głowę, tak jak robiły to wcześniej ważne osoby w Twoim życiu. I to paraliżuje.

Jak czujesz się beznadziejna czy bezużyteczna, to jak niby masz cokolwiek zrobić? Podchodzisz do zadania myśląc, że się nie uda, to naprawdę jest większa szansa, że Ci się nie uda, bo cała Twoja psychika nie będzie działa jako jedność. Jakby to dziwnie nie brzmiało – nie będziesz sama ze sobą współpracować. Upraszczając dosyć złożone zjawisko: to, co mamy w głowie, ma brzydki zwyczaj budowania rzeczywistości tak, by pozostało prawdą za wszelką cenę. Często nawet kosztem późniejszych negatywnych skutków.

 

A jak sobie z tym poradzić?

Aaron Beck (ojciec terapii poznawczo-behawioralnej) radzi, żeby wsłuchiwać się w myśli automatyczne i dyskutować z nimi. Poszukaj w swoim życiu sytuacji, w których mówisz sobie niemiłe rzeczy. I pilnuj się następnym razem, kiedy taka sytuacja w Twoim życiu zajdzie. Prawdopodobnie usłyszysz te same paskudne zdania, które wypowiadałaś wobec siebie wcześniej. To teraz się zatrzymaj i pogadaj sobie sama ze sobą. Np.

– Jestem beznadziejna. Nie uda mi się to.

– No, ale niby dlaczego jestem beznadziejna?

– Bo nic mi nie wychodzi.

I teraz ciach to brzytwą rozsądku:

– To nieprawda, że nic mi nie wychodzi. Wczoraj kupiłam chłopakowi prezent na urodziny i udało mi się zrobić mu wspaniałą niespodziankę.

W tym momencie paskudny głos najpewniej straci grunt pod nogami. Dalej naciska? Dalej kwestionuj jego chamskie kwestie. Dostrzegaj ich względność, zobacz, że to tylko założenia, a nie prawda. Naszą prawdą często jest to, w co wierzymy. Chyba lepiej jest wierzyć w to, że jest się osobą dobrą i wyjątkową 🙂

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej, śmiało pytaj w komentarzu lub napisz do mnie 😊

23 uwagi do wpisu “Kiedy mówisz sobie brzydkie rzeczy…

    1. A próbowałeś już z nim dyskutować? Jeśli w Twoim przypadku jest on mistrzem argumentacji, to możesz spróbować innych technik. Jeśli chcesz o tym pogadać, możesz napisać do mnie maila. Wątpię, że chcesz o tym pisać tutaj.

      Polubienie

  1. Rzeczywiście, coś w tym jest! Chociaż ciężko jest się samemu motywować, gdy spada na człowieka kolejny problem, jeden większy od drugiego, lecz da się tego nauczyć, trzeba próbować 🙂
    Pozdrawiam! 🙂

    Polubienie

  2. Bardzo się cieszę że do Ciebie trafiłem. Ja dosłownie męczę sie myślami. Starają je sobie z nimi radzić na różne sposoby ale są chwile w których paraliżują moje działanie. Nie wpadł bym na pomysł dialogu. Dziękuję! Ta koncepcja bardzo do mnie przemawia 🙂

    Polubione przez 2 ludzi

  3. Wow, nie sądziłam, że mogę z tym walczyć 🙂 chociaż w sumie od dawna kłócę się z tym, co sama sobie mówię.
    U mnie w domu od zawsze była przemoc i ta słowna i ta fizyczna. Zwłaszcza słowna. W końcu udało się nam oddzielić od patologicznego ojca i żyjemy teraz w trójkę – mama, ja i brat. Brat często mówi jak ojciec, ale na szczęście nie jest to aż tak krzywdzące. Oprócz tego w podstawówce (6 lat!) byłam prześladowana ze strony rówieśników. I teraz mimo, że jestem szczęśliwa to bardzo łatwo przychodzi mi samokrytyka. Śliczna sukienka? Zakryje twoje okropne dupsko! Ooo ale wyglądam, może przyciągnę uwagę kogoś fajnego 🙂 Chyba nie myślisz poważnie? Spójrz na to, na to i na to. Nigdy w życiu!
    Nigdy nie lubiłam być bierna, więc walczę sama ze sobą i odbijam piłeczkę. W moim życiu stanowczo było za dużo głosów negatywnych, a za mało pozytywnych. Ciężko to odwrócić, nawet po latach. Czasem nie mam siły na to, ale nie wolno się poddawać 😉
    Pozdrawiam 🙂
    Ps. W życiu bym się o tym poście nie dowiedziała, gdyby nie grupa inspiracyjna – chyba zostanę na dłużej

    Polubione przez 1 osoba

  4. No musze przyznac ze tez rozmawiam sama ze soba 😂😂 chyba jak wiekszosc. A co do nastawienia to hm… faktycznie to pomaga. Bloga zalozylam ledwo 3 tygodnie temu. Pierwszy dosc malo przyjemny komentarz i nagle nie nie nadaje sie do tego po co mi to bylo, najlpiej usunac i z glowy. Nastepnego dnia po takiej polnocnej wewnetrzej dyskusji bylo lepiej, a bloga nadal rozkrecam.

    Polubione przez 1 osoba

  5. Dialog wewnętrzny ma ogromną moc, jeśli potrafimy dyskutować z myślami, tworzyć nowe, wspierające przekonania możemy poradzić sobie z wieloma trudnymi sytuacjami w życiu. Im bardziej się lubimy i dbamy o siebie, doceniamy jacy jesteśmy tym nasze życie jest bogatsze. Myśli mają moc, dlatego zastanów się co myślisz i czy Ci to służy? 🙂

    Polubione przez 1 osoba

  6. Pingback: Lęk – Szaman

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s