Vaporwave

„Możesz być, kim chcesz! Możesz mieć, co chcesz! Wystarczy, że opuścisz swoją strefę komfortu!”, „Zwizualizuj sobie coś wystarczająco mocno, a na pewno to osiągniesz!”, „Jesteś wyjątkowy, masz w sobie niespożyty potencjał! Musisz tylko go w sobie odkryć i działać zgodnie z nim!” – te i inne brednie lasowały mózgi społeczeństwa amerykańskiego już od pewnego czasu. I odbijały się (i nadal odbijają się) echem w innych krajach. Obietnice kapitalizmu zawsze były piękne, ale dla większości szarych ludzi kapitalizm nie bardzo różni się od innych ustrojów.

kapitalizm

I właśnie w odpowiedzi na te zawiedzione obietnice, i w nostalgii za pięknymi obrazami, i wizjami spełnienia, którymi od dziecka karmiły nas media, powstał nowy gatunek sztuki internetowej. Kojące skołatane szarą rzeczywistością nerwy połączenie przetworzonej muzyki z lat ’80 – ’90, fragmentów reklam, anime i  e s t e t y c z n y c h  meme’ów.

Vaporwave jako muzyka wywodzi się bezpośrednio z chillwave, ale przynajmniej przyjęło się mówić vaporwave też na przodków klasycznego vapora i jego dzieci (future funk, lo fi itp.). Obecnie sztuka powiązana z Vaporwave’em uderza w media społecznościowe kolejną już falą, a artyści związani z tym nurtem zaczynają brać na warsztat coraz to bardziej współczesne kawałki.

Posłuchaj tuzów gatunku:

 

 

I znowu tak krótko? Mam niedosyt!

Taka formuła tego bloga, że nie chcę Cię zanudzać 😊 Zapraszam do dyskusji w komentarzach. Zapytaj mnie o to, czego chcesz się dowiedzieć. Odpowiem najszybciej, jak dam radę. Polecę też co fajniejsze kawałki (nie chciałem naspamować wideo, bo post stałby się nieczytelny).

28 uwag do wpisu “Vaporwave

  1. ja ostatnio odszedłem od Vaporawave na rzecz Retrowave – kawałków, które są stylizowane na utwory z lat 80, używają takich samych brzmień. Co prawna nie ma już takiego chill factor jak przy Vaporze bo i wszystko jest szybsze, ale ogólnie polecam (wolę to nawet od future funka).

    Polubione przez 1 osoba

  2. A ja podejdę do tego z innej strony. Społeczeństwo stało się albo leniwe, albo mierzone cele są zbyt nierealnie dobierane. Generalnie jeżeli dąży się do czegoś w życiu to jesteśmy to w stanie osiągnąć. I nie potrzeba modnych motywatorów, zachęt, memów. Jeżeli nigdy nie zdobyłam nawet Babiej Góry to nie ustawiam sobie za cel Mont Everest. Oprócz sieczki jaką robią nam media warto też zachować logikę oraz zdrowy rozsądek. Co do nurtu muzycznego to w ogóle nie moje klimaty.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s