Chili con carne

Kolejny z serii Male’s Kitchen, czyli prostych przepisów, z którymi poradzi sobie (prawie) każdy facet.

Tajniki przygotowywania dobrego chili zgłębiłem, kiedy pracowałem w kanadyjskim start-upie. Sporo wtedy czytałem o tym daniu i okazało się, że klasyczny przepis wygląda zupełnie inaczej niż to, do czego nas przyzwyczajono. Jest przy okazji super-zdrowy, bo to praktycznie samo białko, błonnik i witaminy (w tym mnóstwo witaminy C, więc jak znalazł na jesienną aurę).

 

Potrzebujesz:

  1. Mielonej wołowiny (ok. pół kilo)
  2. Ząbka czosnku
  3. 2 średnich cebul
  4. 2 małych papryczek chili
  5. 2 opakowań pomidorów krojonych
  6. Puszki czerwonej fasoli
  7. Kminu rzymskiego
  8. Soli i pieprzu

Do dzieła!

Siekasz czosnek na drobno. Cebulę kroisz w kostkę (postaraj się nie za grubo). Papryczkę chilli przekrój na pół i pozbądź się tego miękkiego białawego w środku (fachowo mówi się na to gniazdo) i większości ziaren (chyba, że lubisz bardzo ostre jedzenie). Potem pokrój papryczkę w cienkie plasterki.

Rozgrzej olej na patelni*. Wsyp chili, podsmaż kilka sekund. Dodaj cebulę i czosnek, podsmaż aż cebula zrobi się lekko przezroczysta. Dodaj mięso, przypraw solą, pieprzem i kminem rzymskim. Smaż wszystko razem, aż mięso zbrązowieje. Dodaj fasolę – i uwaga, nawet jak Ci Twoja kobieta (albo matka) mówi, żebyś nie wlewał tego sosu z puszki, to wlej tak z 1/3. Potem wybierz fasolę z puszki, a resztę sosu wylej. Podziękujesz mi jak zjesz.

Podsmaż wszystko razem aż sos fasolowy zgęstnieje. Zalej krojonymi pomidorami. Podsmaż na małym ogniu aż będzie ciepłe.

Podawaj z pieczywem, ryżem albo ryżem meksykańskim (przepis będzie później, ale nie w cyklu Male’s Kitchen, bo to wyższa szkoła gotowania).

¡Buen provecho!

 

Podoba się? Zobacz pierwszy post z serii:
https://szaman.biz/2017/11/01/kurcze-pieczone/

______________________________

*protip dzięki któremu zawsze usmażysz dobre mięso, ale za którego wykonanie zabije Cię Twoja kobieta (dlatego wygoń ją z kuchni, zanim zaczniesz gotować):
Jak chcesz sprawdzić, czy olej jest już wystarczająco gorący, zwilż dłoń zimną wodą i z dosyć dużej odległości chlapnij kilka kropel na patelnię. Jak w max półtorej sekundy wyparują skwiercząc i pryskając energicznie – masz dobrą temperaturę. Gotuję już 14 lat i nadal jak mam wątpliwości, stosuję ten „wojskowy” sposób sprawdzania oleju. Jest lepszy niż wszystkie, których próbowały mnie nauczyć kobiety 😉

10 uwag do wpisu “Chili con carne

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s