Emergenza Festival

Mam wielu znajomych, którzy siedzą po uszy w rocku i okołorockowych klimatach. Na Emergenzę jestem zapraszany mniej więcej od trzech lat. Wcześniej miałem wymówkę, że daleko. Teraz mieszkam na Woli, to stwierdziłem, że się wreszcie wybiorę 😊

 

VooDoo Club

Jakoś mnie do tego przybytku nigdy nie ciągnęło, mimo że to kultowa miejscówka. Etap ciężkiego rocka mam za sobą już od ponad 10 lat. Jest kilka zespołów, do których wracam z pewnym sentymentem, ale to tyle.

W klubie było mrocznie. Mroczny był trup na ścianie, mroczne były BDSMowe akcesoria, mroczne były talerzyki jednorazowe i grzejniki, i ściany w kiblu… Nawet opaski, które rozdawali na bramce (od jakiegoś już czasu róż to przecież nowa czerń).

 

Emergenza

Sam festiwal też na początku wydawał się dosyć mroczny. Muzycy wszystkich zespołów popisywali się oszałamiającym warsztatem (sam gram i śpiewam, to mam pewne odniesienie), ale znaczna część to po prostu nie moje klimaty. Powstrzymam się więc od oceny.

 

Zejście do drugiego kręgu piekieł

Nagle otworzyły się ciężkie, industrialne wierzeje do drugiej sali. Ta symbolicznie znajdowała się trochę niżej niż hala, w której odbywała się Emergenza. Przez otwarte wrota po chwili wlał się tłum nastolatek i Koreańczyków…

Druga impreza obok Emergenzy – K-pop i K-hiphop. Koreański DJ pomagał swoim kolegom wyrywać młode Polki. No spoko… Imprezy po pewnym czasie zaczęły się mieszać. Zmęczeni ciężkimi brzmieniami metale lądowali na parkiecie wśród nastolatek i Koreańczyków, i zamiast zamiatać podłogę włosami podrygiwali do nowoczesnych, orientalnych bitów. Dla takich chwil żyję ❤

 

Wracając do festiwalu

IMG_3068

Podczas Emergenzy zespoły walczą o kontrakt płytowy i europejski tour, jak wyjaśnił mi mój ziom ze studiów. O wynikach Emergenzy decydują „lajki”, czyli podniesione w górę łapki uczestników po zakończonym występie. Zespoły losowały kolejność wystąpień. Pech chciał, że te, które były trochę spokojniejsze wylądowały pod koniec line-upu. Ludzie zmęczeni kilkugodzinnym ciężarem nie mieli już siły głosować albo po prostu się zmyli. Wystąpili wtedy moi faworyci: DeKret i Mordorsi.

IMG_3086

Pierwszy z zespołów nawiązuje do nostalgicznych tradycji polskiego rocka. Panowie sami żartowali, że razem mają ponad 200 lat, dlatego wystąpili na festiwalu dla młodych kapel. Dla mnie i tak pozamiatali.

Mordorsi to z kolei młoda energia, ale z głową. Charyzmatyczny wokalista, Mike, wykrzyczał, że grają etnokorporocka, ale jak na moje ucho to kulturalna mieszanka rockowych brzmień z lekko jazzującymi i post-grunge’owymi. Mają też bluesowe kawałki. Miła, kreatywna odmiana. I ciekawy skład! Dwie gitary, wokal, saksofon i wiolonczela! Trudno mi powiedzieć, kim się inspirowali, bo pierwszy raz słyszałem taki ciekawy miks 🙂

 

Wyniki

Odzyskałem trochę wiarę w siebie, kiedy dowiedziałem się, kto wygrał. Mordorsi uplasowali się na drugim miejscu, a DeKret na czwartym 🙂

IMG_3080

Pierwsze miejsce zajął Dispelled Reality. Chłopaki też nie grali jakoś superciężko, ale jako, że mój przyjaciel od kilku lat męczy mnie progressive i postrockowymi brzmieniami, musiałem sobie wyrobić trochę inny gust w sprawie tych podgatunków, niż reprezentował ten zespół.

Trzecie miejsce zajął metalowy zespół ICON.

Organizatorzy przyznali też dziką kartę zespołowi DIVE.

 

Czy warto iść na Emergenzę? Oceńcie sami. Ja po tym wieczorze byłem całkiem zadowolony i ogólnie polecam to doświadczenie 🙂 Eliminacje w Warszawie trwają:

https://www.facebook.com/emergenza.polska/

15 uwag do wpisu “Emergenza Festival

  1. Eeeej no, wiadomo, że są gusta i guściki. Dla mnie Dispelled Reality wygrali zasłużenie, ale dwójeczka (drugie miejsce, nie że kupa :P) należy się dla mnie bezapelacyjnie ICONowi, którego potraktowałeś bardzo lakonicznie 😉 Tak naprawdę tylko przy nich i Dekret „chodziła nóżka”.

    Polubienie

    1. No ja potraktowałem lakonicznie, a Ty uważasz, że należy im się drugie miejsce 😀 Nie ma rozwiązania, które zadowoli wszystkich 😉
      Jak dla mnie:
      1. DeKret,
      2. Mordorsi,
      3. Dispelled
      4. All We Left Behind (których nawet nie wymieniłem, ale ich wokal robił robotę naprawdę)

      ICON może dostać dla mnie Dziką Kartę ;P

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s